Wraz z rozpoczęciem wiosny w szkole podstawowej im. A. Wiwulskiego rozpoczął się sezon wycieczek. Stąd 6-10klasy, w dniach 30marca-3kwietnia udały się na wycieczkę do Zakopanego, zimowej stolicy Polski.
Z Wilna wyjechaliśmy w piątek wieczorem. Mimo męczącej drogi, na miejsce przybyliśmy pełni sił i po zakwaterowaniu z chęcią ruszyliśmy na zwiedzanie. Pojechaliśmy na Słowację i tam zwiedzaliśmy Bielańską Jaskinię. Jaskinia wszystkich nas bardzo zachwyciła, szczególnie spodobały nam się stalagmity i stalaktyty oraz jeziora we wnętrzu jaskini. Po powrocie do polskiej części Tatr udaliśmy się do górala Adama Gąsienicy, który wygłosił nam bardzo ciekawą i wesołą lekcję o góralach i życiu w górach – dowiedzieliśmy się sporo o góralskich zwyczajach, o wyrobie oscypków. Szczególnie barwnie pan Gąsienica przedstawiał tradycyjne stroje góralskie. Cała lekcja była przeplatana wesołymi góralskimi piosenkami w wykonaniu tegoż górala.
Nazajutrz udaliśmy się do kościoła w Zakopanem. Po mszy świętej zwiedzaliśmy główną ulicę Zakopanego, Krupówki. Byliśmy na starym cmentarzu, w pierwszej świątyni w tym mieście, dowiedzieliśmy się sporo o architekcie, który zapoczątkował tzw. styl zakopiański, Stanisławie Witkiewiczu.
W poniedziałek zaś ruszyliśmy na zwiedzanie gór. Wchodzenie na góry dawało nam się z trudem – było ślisko i dął wiatr. Jednak na górze zegrzeliśmy się przy filiżance gorącej czekolady i już weseli schodziliśmy w dół, co okazało się być wspaniałą zabawą, gdyż każdy co chwila padał i było przy tym sporo śmiechu. Po południu koleją wjechaliśmy na Gubałówkę, skąd mogliśmy podziwiać wspaniałe widoki Tatr. Dzięki ładnej pogodzie wyraźnie był widoczny krzyż na Giewoncie, śpiącym rycerzu.
W ostatni dzień mieliśmy okazję wejść na górę zwaną Sprężyską Doliną. Po południu nastąpił czas odjazdu. Ze smutkiem odjeżdżaliśmy z Zakopanego, chciało się pobyć o wiele dłużej.
Serdecznie dziękujemy naszym nauczycielkom, pani wicedyrektor Grażynie Hajdukiewicz, pani od polskiego Wiesławie Mieszkuniec oraz pani od chemii Elwirze Jaskoitiene za opiekę i dobro, a także pani dyrektor Jolancie Suszyńskiej za organizację tak wspaniałej wycieczki, która na zawsze pozostanie w naszej pamięci.
KAZIUKI – słynny jarmark odbywający sią od 400 lat w Wilnie w dniu św. Kazimierza - 4 marca. Jest to najbarwniejsze święto miasta, któremu towarzyszą teatralizowane przemarsze, pochody. Słychać zewsząd głos piszczałek, przygrywają kapele ludowe. Starówka wrze- wszędzie barwny tłum sprzedających i kupujących.
Jarmarki zawdzięczamy św. Kazimierzowi, patronowi Litwy, jednemu z pierwszych świętych naszego państwa. Królewicz Kazimierz Jagiellończyk wiele czasu spędzał w Wilnie, był osobą niezwykle pobożną, często można go było zobaczyć modlącego się w katedrze wileńskiej. Zmarł w młodym wieku, w Grodnie, miał 26 lat, chorował na gruźlicę. Kanonizacja świętego odbyła się w 1604 r. Relikwie spoczywają w katedrze wileńskiej w pięknej srebrnej trumnie.
Jarmark gromadzi tysiące ludzi i odbywa się w samym sercu starówki: na Placu Ratuszowym, ul. Zamkowej, Wielkiej oraz głównej ulicy śródmieścia – Alei Giedymina.